Bohaterowie

Poznaj bohaterów naszych sesji zdjęciowych
i daj się zainspirować ich pasji życia!

Aneta Siwiec

Aneta Siwiec

Co daje Ci siłę?

Marzenia. Posiadanie ich mobilizuje mnie do pracy aby móc je spełnić. Spełnione marzenie jest satysfakcją i motorem aby osiągnąć kolejne i kolejne. Dodatkowym akumulatorem jest rodzina i przyjaciele. Świadomość, że są obok mnie, daje siłę do życia!

Jak wyglądałby Twój idealny dzień?

Słoneczny dzień rozpoczęty filiżanką kawy na tarasie z widokiem na góry lub morze , najlepiej wolny od pracy. Popołudnie spędzone w gronie przyjaciół lub rodziny. Wspólny obiad, spacer.

Czego nauczyło Cię Twoje doświadczenie z chorobą?

Nie odkładać spraw na później, żyć każdego dnia. Po chorobie zaczęłam realizować swoje marzenia.

Więcej czasu poświęcać swojej rodzinie i przyjaciołom. Być dla nich wtedy kiedy mnie potrzebują. Rzadziej używam słów “jutro”, “potem”, “zaczekaj”. Nie czekam, jeżeli trzeba działam tu i teraz.

Jaka jest najbardziej szalona rzecz jaką chciałabyś zrobić?

Nie wiem czy można to nazwać szaleństwem ale chciałabym skoczyć ze spadochronem, oczywiście nie mam pojęcia czy bym się odważyła, ale kto wie :)

Co chciałabyś przekazać osobie, u której właśnie wykryto raka?

Po pierwsze zawsze podejmujcie leczenie, nie zakładajcie że coś nie zadziała jak tego nie sprawdzicie sami.

Po drugie to my sami musimy w swojej głowie zakodować, że rak to nie koniec świata, a tylko stan przejściowy, który pokonamy. Świadomość tego to milowy krok do zdrowia.

Po trzecie nie bójmy się rozmawiać na ten temat i nie ukrywajmy przed znajomymi swojej choroby.

Gdybyś miała opisać się osobie nieznajomej w jednym zdaniu, jak by ono brzmiało?

Wiecznie uśmiechnięta kobieta lubiąca długie spacery, podróże, sorbety owocowe, zawsze pędząca gdzieś na spotkanie z kimś.

Zobacz zdjęcia
rnr6005

Szymon Styrczula-Maśniak

Co daje Ci siłę?
Siłę może nam dawać wszystko naokoło nas: chęć życia i eksploracji świata, uśmiechnięte twarze, a nawet… choroba. Czerpiąc siłę z otaczającego nas świata nie zapominajmy tylko o tym, żeby dać w zamian coś od siebie! A tak naprawdę Największa Siła jest w nas samych,trzeba tylko nauczyć się z niej korzystać!

Czego nauczyło Cię Twoje doświadczenie z chorobą?
Doświadczeń i przemyśleń po chorobie mam tyle, że ciężko by je spisać :) Najważniejsze to szanować każdą chwilę, cieszyć się tym co mamy, korzystać z życia do bólu i sięgać wysoko!

Co chciałbyś przekazać osobie, u której właśnie wykryto raka?
Walczcie jak Lwy bo stawka jest wysoka. Dumnie stawiajcie czoła przeciwnościom losu, bo nikt tego za was nie zrobi. Z godnością idzcie przed siebie choćby w nieznane i pamiętajcie, że nie jesteście sami!

Gdybyś miała opisać się osobie nieznajomej w jednym zdaniu, jak by ono brzmiało?

Kiedyś opisał bym się tak:

Jestem Szymek z Kościeliska, leje wódę wprost do pyska, tańczę, śpiewam, recytuje, pale blanty, lawiruję, raz ja biję raz mnie biją, ale nigdy nie zabiją, bo się złego złe nie chyta, kto nie wierzy – miękka pyta.

Dzisiaj – po chorobie – z całą pewnością mogę napisać:

Jestem Szymek z Kościeliska, kocham Życie nawet jak ściska i gniecie bo to największa wartość na świecie.

Peace!

Zobacz zdjęcia
Joanna Zielińska

Joanna Zielewska

Co daje Ci siłę?
Siłę czerpię przede wszystkim z wnętrza siebie, mam ogromne pokłady wrodzonego optymizmu. Daje mi ją również wspaniała rodzina i przyjaciele. Mam wiele szczęścia w życiu. Spotykam na swojej drodze tak wielu wspaniałych ludzi, aż czasem trudno mi w to uwierzyć. Wychowałam dwie fantastyczne córki, mam męża, który jest moją pierwszą miłością ze szkolnej ławki, to wszystko razem sprawia, że chce się żyć.

Czego nauczyło Cię Twoje doświadczenie z chorobą?
Po chorobie świat nabrał smaku, zapachu i koloru. Nie planuję, bo jak mówi przysłowie „Chcesz rozśmieszyć Pana Boga, powiedz mu o swoich planach”. Marzę… bo marzenia się spełniają.

Co chciałabyś/chciałbyś przekazać osobie, u której właśnie wykryto raka?
Nie zamiataj problemu pod dywan. Oswajaj swój strach. To fizjologiczna emocja, która pozwoliła przeżyć człowiekowi na ziemi. To właśnie on pomoże ci szybko i zdecydowanie działać. Pytaj, konsultuj, podejmuj decyzje. Brak decyzji to też decyzja, tyle że zła. Nie działaj w pojedynkę, przyjmij wsparcie od rodziny, przyjaciół, albo poszukaj grup wsparcia. Pozwól sobie na wybuchy złości i rozpaczy, ale staraj się kontrolować myśli. To często myśli i wyobraźnia najbardziej nas przeraża. Szukaj pozytywów w każdej sytuacji, nie buduj w głowie dramatycznych scenariuszy, przyjdzie dzień – będzie rada. Nie rezygnuj z konwencjonalnego leczenia, raka nie wyleczą dieta, zioła czy pozytywne myślenie, są terapiami wspierającymi.

Gdybyś miała opisać się osobie nieznajomej w jednym zdaniu, jak by ono brzmiało?
Jestem jak rzeka, łagodna, ale i porywająca, zachwycam i przerażam, zawsze znajdę sposób, żeby pokonać przeszkodę na swojej drodze.

Zobacz zdjęcia
rnr6140

Agnieszka


Co daje Ci siłę?
Moje dzieci, moja praca, to że jestem potrzebna, to że żyję, że dane mi było przetrwać ostatni rok, a także moje pasje: bieganie i chodzenie po górach.

Czego nauczyło Cię Twoje doświadczenie z chorobą?
Pokory i tego, żeby na chwilę zatrzymać się i zastanowić nad sensem życia. Regina Brett w swojej książce „Bóg nigdy nie mruga” napisała, że rak to jedna z najlepszych rzeczy jaka jej się w życiu przytrafiła, bo dzięki niemu nauczyła się dostrzegać sens życia i cieszyć się każdym kolejnym dniem. Chyba już mogę powiedzieć to samo.

Co chciałabyś przekazać osobie, u której właśnie wykryto raka?
Że rak to nie wyrok tylko diagnoza, że rak to choroba, którą się leczy i że nastawienie do pasożyta jest bardzo ważne, bo z rakiem można żyć, czego jestem najlepszym przykładem. Ja dopiero po roku życia z pasożytem nauczyłam się to życie cenić. I cieszyć się nim.

Gdybyś miał opisać się osobie nieznajomej w jednym zdaniu, jak by ono brzmiało?Jestem taką zwykłą kobietą, która kilka lat temu odnalazła swoją pasję w bieganiu. Choroba wywróciła mój świat do góry nogami. Pomimo pasożyta, próbuję żyć normalnie. Znowu zaczęłam biegać….

http://biegne-z-rakiem-przez-zycie.blog.pl/

Zobacz zdjęcia
Emilia Ołtarzewska

Emilia Ołtarzewska

Co daje Ci siłę?

Miłość.

Czego nauczyło Cię Twoje doświadczenie z chorobą?
Pokory i obchodzenia swoich urodzin.

Co chciałabyś przekazać osobie, u której właśnie wykryto raka?
Do dzieła. Jest plan, trzeba walczyć! Będzie dobrze!

Gdybyś miała opisać się osobie nieznajomej w jednym zdaniu, jak by ono brzmiało?

Jednym zdaniem się nie da :-)

Kilka słów: Energetyczna, uśmiechnięta, optymistka…

Zobacz zdjęcia
Alicja Janicka

Alicja Janicka

Co daje Ci siłę?
Siłę przede wszystkim daje mi moja rodzina. Córki i cudowny Mąż dają mi niesamowitego kopa do walki.

Czego nauczyło Cię Twoje doświadczenie z chorobą?
Krótko – pokory

Co chciałabyś przekazać osobie, u której właśnie wykryto raka?

Rak to nie wyrok, myśl pozytywnie, wierz w lekarzy i w siebie, ponieważ masz siłę by pokonać Gada.

Gdybyś miała opisać się osobie nieznajomej w jednym zdaniu, jak by ono brzmiało?
Pozytywnie zakręcona, czasami szalona – ŁEB DO SŁOŃCA BĘDZIE DOBRZE :)

Zobacz zdjęcia
Małe przyjemności

Joanna Jaworska


Co daje Ci siłę?
Moje dzieci. Ich uśmiechy i radość. To moje akumulatory do życia, dają mi siłę do zmian i walki z rakiem. Słońce i kwiaty – zwłaszcza mój ulubiony bez. Miętowe lody z czekoladą. Marzenia i cele, które wskazują mi drogę na której codziennie stawiam kolejny krok. Ukochane książki i muzyka. Życzliwi ludzie wokół mnie i kochający mąż.

Czego nauczyło Cię Twoje doświadczenie z chorobą?
Mówienia co myślę naprawdę. Walki o swoje marzenia i wizję życia. Doceniania drobnych perełek szczęścia na co dzień. Radości z dzieci i z tego co mam. Ufności i nadziei w patrzeniu w przyszłość. Wykorzystywanie danego mi czasu co do sekundy. Odwagi. Wrażliwości na siebie i swoje potrzeby.

Co chciałabyś przekazać osobie, u której właśnie wykryto raka?
By nie bała się płakać, bo płacz oczyszcza. By była dla siebie dobra i się sobą zaopiekowała bo nikt inny tego nie zrobi za nią. By codziennie rano uśmiechała się do siebie do lustra. By nie traciła nadziei i walczyła o jak najlepsza opiekę medyczną nie bojąc się konsultować u kilku specjalistów. By poszukała choć jednej osoby, która wysłucha jej historii – choćby poprzez Internet.

Gdybyś miała opisać się osobie nieznajomej w jednym zdaniu, jak by ono brzmiało?
Kuleczka radości o wielkim sercu.

Zobacz zdjęcia
Michał Rębisz

Michał Rębisz

Co daje Ci siłę?
Wydaje mi się, że czerpie ją z 2 przeciwstawnych sobie źródeł. Pierwszym i najważniejszym są bliscy – żona, synowie, rodzice, najbliżsi przyjaciele, którzy zostali przy mnie pomimo choroby. Z pewnością bez ich wsparcia mogłoby się potoczyć różnie.

Z drugiej strony w trakcie choroby sporo przebywałem w izolacji. Mając dużo czasu, którego wcześniej zawsze mi brakowało, dużo czytałem. Jedna z książek na jaką trafiłem dotyczyła podstaw medytacji, dzięki niej byłem w stanie delikatnie dotknąć siły, która drzemie w każdym z nas, ale trzeba wiedzieć jak ją wydostać w momentach, kiedy nam jest potrzebna.

Czego nauczyło Cię Twoje doświadczenie z chorobą?

Tego, że nie na wszystko można mieć wpływ i trzeba się z tym pogodzić. Niektóre rzeczy po prostu nam się przytrafiają.

Co chciałbyś przekazać osobie, u której właśnie wykryto raka?
To, że bardzo ważne jest znalezienie wewnętrznego spokoju, co nie należy do łatwych rzeczy. Cokolwiek by się nie działo, zachować spokój i się nie poddawać! NIGDY!

Gdybyś miała opisać się osobie nieznajomej w jednym zdaniu, jak by ono brzmiało?

Samemu chyba bardzo ciężko odpowiedzieć na to pytanie więc posiłkuję się podpowiedzią żony – „Człowiek o wielu twarzach: kochający mąż i tata, pracowity pasjonat sportu potrafiący wiele poświęcić dla swoich pasji”

Swoją przeszłość mam może nie wybitnie ale dość sportową, 2 krotny v-ce mistrz Polski 2006 i 2008 w futbolu amerykańskim z drużyną, która jest aktualnym mistrzem Polski – Seahawks Gdynia.
W trakcie drugiej operacji mającej miejsce dokładnie rok temu kolega rzucił mi hasło „ zobaczysz jeszcze będziesz Ironmanem” no i jak to ja powiedziałem sobie że … czemu nie :-)

W tym celu sporo trenuje, co przy okazji bardzo pomogło mi w powrocie do normalności po chorobie. Jak się okazuje, nie jest to ta sama normalnością, jaką się zostawiło. Ale grunt to się jakoś odnaleźć.

Zobacz zdjęcia